Gazeta.pl > Gazeta Gliwice >  Artykuły

Nauka jazdy wyprowadza się z Gliwic

fot. Maciej Kuroń /AG

Od lipca gliwicki ośrodek egzaminacyjny zostanie przeniesiony do Rybnika. Protestują kursanci i właściciele szkół jazdy z Gliwic. Ale pomysł podoba się kierowcom, którzy narzekają, że elki korkują miasto.

W Rybniku właśnie kończy się budowa nowego ośrodka egzaminacyjnego, który kosztował 8,8 mln zł. Pierwsze egzaminy zaczną się 20 lipca. - Będzie najnowocześniejszy w Polsce. Przestronne klimatyzowane sale egzaminacyjne i duży plac manewrowy. W Gliwicach nie mamy miejsca na egzaminowanie motocyklistów i kierowców samochodów ciężarowych. Tutaj nie będzie z tym problemu - wylicza Wojciech Mikołajec, zastępca dyrektora Wojewódzkiego Ośrodka Ruchu Drogowego w Katowicach. - W Gliwicach dzierżawimy cały ośrodek od Ligi Obrony Kraju. Opłata wynosi 25 tys. zł na miesiąc. W Rybniku dostaliśmy działkę od miasta na korzystnych warunkach i będziemy na swoim - dodaje.

Wiadomość o tym, że egzaminatorzy przenoszą się do Rybnika wywołała burzę wśród kursantów i właścicieli szkół. - To puszczenie kantem mieszkańców Gliwic, Zabrza i Knurowa. Razem jest ich ponad pół miliona, a w Rybniku i okolicach około 150 tys. I teraz ci pierwsi będą musieli specjalnie jeździć do Rybnika - argumentuje Kazimierz Cudek, który prowadzi w mieście ośrodek szkolenia kierowców TOM. Dodaje, że prowadzący kursy wcale nie boją się utraty klientów. - Oni i tak do nas przyjdą, bo przecież nikt nie będzie tracił czasu i pieniędzy na dojazdy na zajęcia do Rybnika. To my będziemy musieli jeździć z kursantami do Rybnika albo Bytomia, bo wiadomo, że każdy chce ćwiczyć na drogach, na których będzie zdawał egzamin - podkreśla Cudek.

- To może odbić się na cenie za kurs. Będziemy musieli dojeżdżać z nimi kilkadziesiąt kilometrów dalej. Poza tym Rybnik jest zbyt mały i taki najazd elek po prostu zakorkuje miasto - uważa Ewelina Kozaczkiewicz, kierowniczka gliwickiej szkoły ELMOT.

Taki problem miały już Gliwice. W trakcie remontu drogi krajowej nr 88 zarządcy miejskich dróg apelowali nawet, żeby auta z literą "L" u góry omijały centrum, bo przyczyniają się do powstawania korków. - Teraz też jest z nimi kłopot. Zwłaszcza w okolicach ul. Łabędzkiej, gdzie jest ośrodek egzaminowania - skarży się jeden z gliwickich taksówkarzy.

Mikołajec podkreśla, że katowicki WORD dalej będzie miał sześć ośrodków terenowych. Z Gliwic najbliżej będzie do Rybnika albo Bytomia. Według jego oceny zmiana nie powinna wydłużyć czasu oczekiwania na egzamin, który teraz wynosi średnio ponad dwa miesiące. - Jeśli rzeczywiście zgłosi się do nas większa liczba osób, to zwrócimy się do katowickiej centrali o przydzielenie większej liczby egzaminatorów - mówi Brygida Jerzyk, kierowniczka ośrodka egzaminacyjnego w Bytomiu.

Ale przedstawiciele gliwickich szkół jazdy, których jest około 50, o żadnych przenosinach nie chcą słyszeć. - Zwróciliśmy się o pomoc do prezydenta Gliwic, specjalną petycję chcemy wysłać do marszałka województwa. Będziemy walczyć o nasz ośrodek - mówi Kozaczkiewicz.

Marek Jarzębowski, rzecznik prezydenta Gliwic: - Proponowaliśmy kilka innych lokalizacji, ale nie dostaliśmy żadnej odpowiedzi. Decyzja przeprowadzki do Rybnika to dla nas całkowite zaskoczenie. Prezydent wysłał już w tej sprawie pismo do marszałka Śmigielskiego z prośbą o wyjaśnienie całej sytuacji - mówi Jarzębowski.

Źródło: Gazeta Wyborcza Katowice

Dodaj swój komentarz:
Autor:
Login / Pseudonim: Hasło:
Komentuj pod pseudonimem jako Gość lub zaloguj się
| Załóż konto
Komentarz:

GAZETA GLIWICE

Serwisem opiekuje sięŁukasz Wspaniały