Gazeta.pl > Gazeta Gliwice >  Artykuły

Węzeł nie pomógł. Ulica Pszczyńska dalej korkami stoi

Korki z ulicy Pszczyńskiej najwcześniej znikną za 2-3 lata/ fot. Grzegorz Celejewski AG

Autostradowe superskrzyżowanie nie rozwiązało problemów kierowców, którzy chcą dojechać do centrum Gliwic. Ul. Pszczyńska, jak się kiedyś korkowała, tak dalej korkami stoi.

Część trzypoziomowego i największego w Polsce skrzyżowania dróg została otwarta tuż przed Bożym Narodzeniem. Przy okazji po kilkunastu miesiącach przerwy kierowcy mogli też wjechać na ul. Pszczyńską. To najprostsza droga do centrum, dlatego Pszczyńska od lat była jedną z najbardziej zakorkowanych ulic w mieście. - Wszyscy liczyli, że po oddaniu węzła Sośnica będzie lepiej. Ale jest po staremu. Znów jest sznur samochodów i człowiek traci długie minuty, zanim wjedzie do centrum - mówi Kazimierz Wędrychowski, który dojeżdża Pszczyńską do pracy.

Dawid Ochód z Zarządu Dróg Miejskich w Gliwicach uspokaja, że sytuacja powinna poprawić się jeszcze w styczniu. - Utrudnienia częściowo powoduje przeprogramowana wcześniej sygnalizacja świetlna. W czasie budowy węzła, kiedy Pszczyńska była wyłączona z normalnego z ruchu, priorytet miał ruch na ulicach, które ją przecinają - wyjaśnia Ochód.

Pod koniec roku drogowcy zmienili sekwencję świateł na skrzyżowaniu z ul. Pocztową. Teraz na przeprogramowanie czekają kolejne sygnalizatory. - To należy już do firmy J&P Avax, która budowała węzeł. My będziemy pilnować, żeby zrobiła to jak najszybciej - zastrzega Ochód.

Urzędnicy przyznają jednak, że sygnalizatory to tylko część problemu. Mimo że Pszczyńska została częściowo poszerzona, wąskim gardłem wciąż pozostaje wiadukt na torami. Tutaj samochody wciąż poruszają się jednym pasem w obie strony. - Próbowaliśmy przekonać Generalną Dyrekcję Dróg Krajowych i Autostrad, żeby przy okazji budowy węzła powstał nowy wiadukt albo - o ile się da - inwestor poszerzył już istniejący. Nie było jednak zainteresowania takim rozwiązaniem - mówi Marek Jarzębowski, rzecznik prezydenta Gliwic.

Miasto nie planuje przebudowy wiaduktu, chce natomiast, by zrobił to inwestor, który wykupi 12-hektarową działkę tuż obok węzła. - Miejsce jest na tyle atrakcyjne, że nie powinno być z tym żadnego problemu. Takie rozwiązanie sprawdziło się bardzo dobrze w przypadku centrum Arena, które wybudowało węzeł zjazdowy z DK-88 za 25 mln zł, czy Auchan, który przebudowuje skrzyżowanie przy ul. Rybnickiej - wyjaśnia Jarzębowski.

W przypadku Pszczyńskiej stanie się to jednak najwcześniej za dwa-trzy lata. - Do tego czasu kierowcy będą musieli uzbroić się w cierpliwość. Zawsze mogą też korzystać z pozostałych węzłów autostradowych, którymi można dojechać do miasta - dodaje Jarzębowski.

Jacek Madeja, Gazeta.pl Katowice

Dodaj swój komentarz:
Autor:
Login / Pseudonim: Hasło:
Komentuj pod pseudonimem jako Gość lub zaloguj się
| Załóż konto
Komentarz:

GAZETA GLIWICE

Serwisem opiekuje sięŁukasz Wspaniały

Czy Piast Gliwice utrzyma się w piłkarskiej ekstraklasie?

Tak
Nie
Nie wiem